zadzwoń do nas. Pon. - Pt. 8:00 - 20:00
609 110 110
22 854 07 41
Menu główne

Nawracające infekcje

Dr n. med. Magdalena Arcimowicz
Specjalista otolaryngolog - alergolog

Dzieci, zwłaszcza w okresie żłobkowo-przedszkolnym, często chorują i jest to zjawisko naturalne. Nawet 8 – 12 infekcji wirusowych w ciągu roku, jest dla pediatry szeroką normą, typową dla okresu dojrzewania układu immunologicznego. Dla rodziców i opiekunów stanowi jednak poważny problem, nie tylko wzbudzający niepokój, ale też istotnie utrudniający codzienne życie. Częste infekcje u dzieci mają wiele przyczyn, część wynika z fizjologiczne rozwoju i funkcjonalnej niedojrzałości, czy uwarunkowań genetycznych, a część, i na te możemy mieć wpływ, z szeroko pojętych czynników środowiskowych. Pierwsze lata życia, to okres dojrzewania układu immunologicznego, nabywania odporności swoistej, kształtowanej poprzez kontakt z konkretnymi drobnoustrojami, wirusami, bakteriami, itp., czego „ubocznym” rezultatem może być większa skłonność do infekcji. Ten szczególny trening układu immunologicznego, zaowocuje w przyszłości tym, że organizm będzie umiał sobie znacznie łatwiej radzić z powszechnymi patogenami.

Dlaczego moje dziecko jest ciągle przeziębione? Dlaczego małe dzieci (z reguły do 7. roku życia) często chorują? – oto zasadnicze przyczyny:

  • odrębności anatomiczne i czynnościowe oraz niedojrzałość budowy układu oddechowego
  • niedojrzałość układu immunologicznego,
  • alergie
  • niedobór witaminy D3
  • przerost migdałka gardłowego /może być zarówno przyczyną, jak i skutkiem nawracających infekcji)
  • zanieczyszczenia powietrza, występowanie smogu
  • narażenie na dym tytoniowy
  • wysyłanie chorych dzieci, z objawami infekcji do żłobków czy przedszkoli
  • dosyć powszechne zalecanie antybiotyków w przypadku infekcji wirusowych
  • niezdrowy tryb życia, zbyt mało ruchu, szczególnie na świeżym powietrzu
  • nieprawidłowa dieta, zbyt wiele pokarmów wysoko przetworzonych, zbyt mało owoców i warzyw, zbyt niska podaż niezbędnych witamin, mikroelementów, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (zwłaszcza omega-3)
  • nadmierny poziom stresu, nawet wśród najmłodszej populacji (żłobki, przedszkola – wielogodzinne przebywanie poza domem rodzinnym, rozłąka z rodzicami; nieprawidłowe relacje rodzinne)
  • złe warunki mieszkaniowe, rodziny wielodzietne (wzajemne zarażanie się)

Liczba infekcji wyraźnie wzrasta w okresie jesienno-zimowym, co związane jest z obserwowanym sezonowym obniżeniem odporności. Wśród mechanizmów, które są za to odpowiedzialne wymienia się m.in.: zmniejszenie nasłonecznienia i spadek syntezy w skórze witaminy D3, istotnego regulatora układu odpornościowego.

Jesień to także powrót, do dużych skupisk ludzkich (żłobki, przedszkola, komunikacja miejska), a więc łatwiejsza transmisja czynników infekcyjnych. To także okres ograniczania aktywności fizycznej, zwłaszcza na świeżym powietrzu, niekorzystnych zmian w diecie (mniej owoców i warzyw). Ponadto niska temperatura, wyższa wilgotność, mniejsze nasłonecznienie wydłużają czas przeżycia patogenów, w szczególności wirusów poza organizmem człowieka, a tym samym ich zdolność do zakażania.

Nie bez znaczenia jest udział smogu i zanieczyszczeń powietrza, wyraźnie zwiększonych w porze jesienno-zimowej. Cząsteczki zawarte w smogu, nie tylko uszkadzają błonę śluzową dróg oddechowych (tym samym ułatwiając penetrację drobnoustrojom) ale też służą wirusom jako środek transportu, dzięki czemu te rozprzestrzeniają się szybciej.

Dodatkowo nasze drogi oddechowe źle znoszą sezon grzewczy. W wyniku nadmiernego przegrzewania pomieszczeń, rzadko wietrzonych, za to z niskim poziomem wilgotności, dochodzi do spadku produkcji śluzu w nabłonku dróg oddechowych, jego wysuszenia i tym samym zaburzenia procesu samooczyszczania się. Ponadto nadmierny skurcz naczyń pod wpływem zimna (duże różnice temperatur pomiędzy ciepłymi pomieszczeniami, a światem zewnętrznym) powoduje niedokrwienie błon śluzowych górnych dróg oddechowych, co w konsekwencji prowadzi do upośledzenia ich funkcji obronnych. Drogi oddechowe, zwłaszcza te w okresie wzrastania, stają się łatwym celem dla krążących drobnoustrojów.

Warto pamiętać, że najmłodsza populacja, to także grupa, w której zachorowalność na choroby alergiczne jest bardzo wysoka, szacuje się, że może dochodzić nawet do 50%. Objawy alergii mogą przypominać przeziębienie, a przeziębienie może maskować alergię. Nierzadko przypadek dziecka często chorującego, to de facto przypadek niezdiagnozowanego alergicznego nieżytu nosa.

Większość infekcji, na które zapadają dzieci ma etiologię wirusową. Uważa się, że wirusy odpowiadają za nawet 90% z nich. Z reguły charakteryzują się dosyć łagodnym kilku-kilkunastodniowym przebiegiem,  z typowymi objawami nieżytu nosa z wydzieliną i niedrożnością nosa, zaczerwienieniem i bólem gardła, ewentualnie ucha, stanem podgorączkowym, rzadziej gorączką, i czasami miernym powiększeniem węzłów chłonnych na szyi. Często u dzieci pojawia się również kaszel, szczególnie niepokojący rodziców, zwłaszcza jeśli ma tendencję do przewlekania się, po ustąpieniu zasadniczych objawów infekcji.

Niestety, pomimo objawów, które wyraźnie wskazują, że infekcja nie ma cech zakażenia bakteryjnego, niezwykle często dochodzi do podawania antybiotyków w stanach zapalnych górnych dróg oddechowych. Niepotrzebnie podany antybiotyk może sprzyjać powstawaniu oporności bakterii, niszczyć fizjologiczną florę bakteryjną przewodu pokarmowego, a także niekiedy powodować działania niepożądane. Już sama infekcja wirusowa wpływa negatywnie na układ odpornościowy, a podany bez wskazań antybiotyk dodatkowo go osłabia.

W świetle niepokojących faktów o nadużywaniu antybiotykoterapii w wirusowych infekcjach dróg oddechowych, szczególnego wymiaru nabiera odpowiednie stosowanie leków objawowych, które nie tylko łagodzą przebieg i skracają czas infekcji, ale jednocześnie zapobiegają powikłaniom ze strony uszu, zatok czy dolnych dróg oddechowych. Podobnie jak wszystkie działania wpływające korzystnie na poprawę funkcjonowania układu immunologicznego, czyli wspomaganie odporności.

Powrót do listy